Bydgoszcz (Bromberg)
No to zapodałem sobie nowy gadżet. Każdy facet ma coś z dziecka, więc kupujemy sobie zabawki. Ja lubię te elektroniczne, więc wybór padł na nowy telefon. W decyzji wyboru zabawki pomógł mi akurat fakt, że kończy mi się umowa i mogłem wybrać sobie nowe cacko.
Samsung Galaxy SII - wygląda niesamowicie. Cieniutki, elegancki smartfon jak na razie leży i czeka na chwilę, kiedy będę mógł się do niego dobrać - niestety nastąpi to dopiero w niedzielę, ale nic będę silny.
piątek, 13 kwietnia 2012
piątek, 6 kwietnia 2012
5.15 Bociany
Babięta (Babienten)
Jadąc na Prusy w przepięknych Babiętach na słupie siedziały sobie dwa bociany. Lubię takie widoki...
Jadąc na Prusy w przepięknych Babiętach na słupie siedziały sobie dwa bociany. Lubię takie widoki...
środa, 4 kwietnia 2012
5.14 Metropolia toruńska - wolne żarty
Bydgoszcz (Bromberg)
Toruńska posłanka związana z jedynym patriotycznym radiem, którego słuchają wg. pewnego prezesa tylko Prawdziwi Polacy wyskoczyła z propozycją stworzenia Metropolii Toruńskiej z Grudziądzem, Włocławkiem i Inowrocławiem.Pomysł tak idiotyczny, że aż szkoda słów i nerwów na niego. Świadczy tylko o indolencji jej autorki i całkowitemu brakowi znajomości aktów prawnych i to nie polskich, ale unijnych w tym temacie. I ci Prawdziwi Polacy wybierają takich posłów. Od takich posłów ochroń nas Panie!
Więcej na: stronie TVP
Toruńska posłanka związana z jedynym patriotycznym radiem, którego słuchają wg. pewnego prezesa tylko Prawdziwi Polacy wyskoczyła z propozycją stworzenia Metropolii Toruńskiej z Grudziądzem, Włocławkiem i Inowrocławiem.Pomysł tak idiotyczny, że aż szkoda słów i nerwów na niego. Świadczy tylko o indolencji jej autorki i całkowitemu brakowi znajomości aktów prawnych i to nie polskich, ale unijnych w tym temacie. I ci Prawdziwi Polacy wybierają takich posłów. Od takich posłów ochroń nas Panie!
Więcej na: stronie TVP
wtorek, 3 kwietnia 2012
5.13 Ilustrowany Kurier Polski
Bydgoszcz (Bromberg)
W najbliższy czwartek do kiosków trafi po wielu latach przerwy
"Ilustrowany Kurier Polski". Choć będzie sygnowany jako numer 1,
faktycznie i szata graficzna, i tematyka, i częściowo skład redakcji
będą nawiązywały do tradycji "Kuriera".
“Ilustrowany Kurier Polski” był przez kilkadziesiąt lat jednym z
niewielu dzienników ukazujących się w Polsce, które nie były wydawane
przez PZPR. Lata transformacji gazeta przeszła
dość burzliwie, wielokrotne zmiany właścicieli doprowadziły w
ostateczności do upadku tytułu. Grabarzami dziennika był koncern
medialny 4Media, który pozostawił dziennikarzy bez wynagrodzeń, bez
świadectw pracy i po interwencjach zniknął z warszawskiej giełdy.
- Postanowiliśmy wskrzesić ten tytuł, głównie z tego powodu, że
naszym zdaniem brakuje na bydgoskim rynku mediów tytułu prawdziwie
opiniotwórczego, brakuje po prostu lokalnego tygodnika. W składzie
redakcji znajdują się osoby, które współtworzyły przed laty “IKP”.
Naszym pomysłem na tygodnik jest odświeżenie nieco już zapomnianych
gatunków, takich jak np. reportaż. To będzie gazeta do czytania – mówi Paweł Skutecki, redaktor naczelny “Kuriera”.
W pierwszym, świątecznym numerze znajdziemy m.in. reportaże o
bydgoskiej biedzie, malarzu Damianie Rebelskim i Obywatelskiej Radzie
Kultury, artykuły o inicjatywie dotyczącej Muzeum Historii Brudu,
podglądaczach samolotów, fotoreportaż z fordońskiego Misterium Męki
Pańskiej. Do tego kilka stron poświęconych biznesowi, w tym wywiad z
prezesem PESY i sukcesach bydgoskiej firmy Vivid Games i bogaty dział sportowy.
- Nie będziemy się ścigali na newsy z dziennikami czy portalami,
bo to byłoby z góry skazane na porażkę. Chcemy raczej pokazywać
zjawiska, analizować przyczyny i prognozować rezultaty. Nie traktujemy
nikogo jako konkurencji, “IKP” będzie raczej uzupełnieniem istniejącej
oferty na rynku lokalnych mediów – dodaje Paweł Skutecki.
“Ilustrowany Kurier Polski” będzie się ukazywał w kioskach w
każdy czwartek. Tygodnik o objętości 32 stron wraz z programem
telewizyjnym będzie kosztował 1,8 zł.
Info za bydgoszcz24.pl
Info za bydgoszcz24.pl
środa, 14 marca 2012
5.12 Międzynarodowy Dzień Liczby PI
Bydgoszcz (Bromberg)
Wisława Szymborska - Liczba PI
Podziwu godna liczba Pi
trzy koma jeden cztery jeden.
Wszystkie jej dalsze cyfry też są początkowe,
pięć dziewięć dwa ponieważ nigdy się nie kończy.
Nie pozwala się objąć sześć pięć trzy pięć spojrzeniem
osiem dziewięć obliczeniem
siedem dziewięć wyobraźnią,
a nawet trzy dwa trzy osiem żartem, czyli porównaniem
cztery sześć do czegokolwiek
dwa sześć cztery trzy na świecie.
Najdłuższy ziemski wąż po kilkunastu metrach się urywa
podobnie, choć trochę później, czynią węże bajeczne.
Korowód cyfr składających się na liczbę Pi
nie zatrzymuje się na brzegu kartki,
potrafi ciągnąć się po stole, przez powietrze,
przez mur, liść, gniazdo ptasie, chmury, prosto w niebo,
przez całą nieba wzdętość i bezdenność.
O, jak krótki, wprost mysi, jest warkocz komety!
Jak wątły promień gwiazdy, że zakrzywia się w lada przestrzeni!
A tu dwa trzy piętnaście trzysta dziewiętnaście
mój numer telefonu twój numer koszuli
rok tysiąc dziewięćset siedemdziesiąty trzeci szóste piętro
ilość mieszkańców sześćdziesiąt pięć groszy
obwód w biodrach dwa palce szarada i szyfr,
w którym słowiczku mój a leć, a piej
oraz uprasza się zachować spokój,
a także ziemia i niebo przeminą,
ale nie liczba Pi, co to to nie,
ona wciąż swoje niezłe jeszcze pięć,
nie byle jakie osiem,
nieostatnie siedem,
przynaglając, ach, przynaglając gnuśną wieczność
do trwania.
Wisława Szymborska - Liczba PI
Podziwu godna liczba Pi
trzy koma jeden cztery jeden.
Wszystkie jej dalsze cyfry też są początkowe,
pięć dziewięć dwa ponieważ nigdy się nie kończy.
Nie pozwala się objąć sześć pięć trzy pięć spojrzeniem
osiem dziewięć obliczeniem
siedem dziewięć wyobraźnią,
a nawet trzy dwa trzy osiem żartem, czyli porównaniem
cztery sześć do czegokolwiek
dwa sześć cztery trzy na świecie.
Najdłuższy ziemski wąż po kilkunastu metrach się urywa
podobnie, choć trochę później, czynią węże bajeczne.
Korowód cyfr składających się na liczbę Pi
nie zatrzymuje się na brzegu kartki,
potrafi ciągnąć się po stole, przez powietrze,
przez mur, liść, gniazdo ptasie, chmury, prosto w niebo,
przez całą nieba wzdętość i bezdenność.
O, jak krótki, wprost mysi, jest warkocz komety!
Jak wątły promień gwiazdy, że zakrzywia się w lada przestrzeni!
A tu dwa trzy piętnaście trzysta dziewiętnaście
mój numer telefonu twój numer koszuli
rok tysiąc dziewięćset siedemdziesiąty trzeci szóste piętro
ilość mieszkańców sześćdziesiąt pięć groszy
obwód w biodrach dwa palce szarada i szyfr,
w którym słowiczku mój a leć, a piej
oraz uprasza się zachować spokój,
a także ziemia i niebo przeminą,
ale nie liczba Pi, co to to nie,
ona wciąż swoje niezłe jeszcze pięć,
nie byle jakie osiem,
nieostatnie siedem,
przynaglając, ach, przynaglając gnuśną wieczność
do trwania.
wtorek, 6 marca 2012
5.11 Idzie wiosna
Bydgoszcz (Bromberg)
Idzie wiosna. I dobrze, bo już pora. Skoro zima nam poskąpiła śniegu, to niech wiosna zajmie jej miejsce. A skąd wiadomo, że wiosna idzie? Ano stąd, że dzieci w szkole bardziej pobudzone i zaczynają myśleć o wszystkim innym a nie tylko o nauce. Ano stąd, że mi się nie bardzo chce do pracy chodzić - chociaż nie wiem, bo od września to raczej u mnie stan permanentny... Poznać można również po tym, że sąsiedzi i znajomi myją okna korzystając z ładnej pogody - ja niekoniecznie.
Za to chętnie wykonuje rzeczy, za które nie mogłem wziąć się od dłuższego czasu... Niemiecki, angielski i języki techniczne. W końcu się przełamałem albo jak kto woli zebrałem w sobie i wziąłem się za podnoszenie swoich kwalifikacji. Na razie sposobem domowym, ale zawsze coś. Jak ładna pogoda utrzyma się do niedzieli, to z pewnością pójdę popstrykać jakieś fotki, bo raczej za okna to ja się nie wezmę :D
Idzie wiosna. I dobrze, bo już pora. Skoro zima nam poskąpiła śniegu, to niech wiosna zajmie jej miejsce. A skąd wiadomo, że wiosna idzie? Ano stąd, że dzieci w szkole bardziej pobudzone i zaczynają myśleć o wszystkim innym a nie tylko o nauce. Ano stąd, że mi się nie bardzo chce do pracy chodzić - chociaż nie wiem, bo od września to raczej u mnie stan permanentny... Poznać można również po tym, że sąsiedzi i znajomi myją okna korzystając z ładnej pogody - ja niekoniecznie.
Za to chętnie wykonuje rzeczy, za które nie mogłem wziąć się od dłuższego czasu... Niemiecki, angielski i języki techniczne. W końcu się przełamałem albo jak kto woli zebrałem w sobie i wziąłem się za podnoszenie swoich kwalifikacji. Na razie sposobem domowym, ale zawsze coś. Jak ładna pogoda utrzyma się do niedzieli, to z pewnością pójdę popstrykać jakieś fotki, bo raczej za okna to ja się nie wezmę :D
poniedziałek, 27 lutego 2012
5.10 Rewolucja
Bydgoszcz (Bromberg)
To nam się mała rewolucja w komunikacji miejskiej w Fordonie szykuje. Oczywiście jest to zapowiedź tej ogromnej, która nastąpi po wybudowaniu tramwaju do tej największej bydgoskiej dzielnicy. Ale co nas czeka od 1 kwietnia...
69 po godzinach szczytu zostanie włączone w system A+T (związane to jest ze zmianą 72 w linię szczytową).
70 będzie kursowała w dwóch, a nie jak teraz w czterech wariantach. Wycinają wszystkie jej kursy przez RCO.
72, jak już wspominałem, będzie kursowało jako linia szczytowa.
93 i 94 zamienią się po części trasami przebiegu. 93 od Korfantego pojedzie Akademicką, prof. Kaliskiego (przy UTP) i Fordońską, natomiast 94 od Akademickiej zamiast do UTP pojedzie do RCO (w zamian za 70). Poza tym co drugi kurs 94 będzie do Mariampola - po drodze autobus zajedzie na pętlę Nad Wisłą, aby cofnąć się na Bora-Komorowskiego i udać się do Mariampola. Te zmiany pozwolą zoptymalizować komunikację w Fordonie.
Czy to dobre zmiany? Zobaczymy...
To nam się mała rewolucja w komunikacji miejskiej w Fordonie szykuje. Oczywiście jest to zapowiedź tej ogromnej, która nastąpi po wybudowaniu tramwaju do tej największej bydgoskiej dzielnicy. Ale co nas czeka od 1 kwietnia...
69 po godzinach szczytu zostanie włączone w system A+T (związane to jest ze zmianą 72 w linię szczytową).
70 będzie kursowała w dwóch, a nie jak teraz w czterech wariantach. Wycinają wszystkie jej kursy przez RCO.
72, jak już wspominałem, będzie kursowało jako linia szczytowa.
93 i 94 zamienią się po części trasami przebiegu. 93 od Korfantego pojedzie Akademicką, prof. Kaliskiego (przy UTP) i Fordońską, natomiast 94 od Akademickiej zamiast do UTP pojedzie do RCO (w zamian za 70). Poza tym co drugi kurs 94 będzie do Mariampola - po drodze autobus zajedzie na pętlę Nad Wisłą, aby cofnąć się na Bora-Komorowskiego i udać się do Mariampola. Te zmiany pozwolą zoptymalizować komunikację w Fordonie.
Czy to dobre zmiany? Zobaczymy...
5.9 Powrót do pracy
Bydgoszcz (Bromberg)
Koniec odpoczynku. Czas wrócić do pracy!
Ferie zakończyły się awarią prysznica. Zatkany odpływ, ale to normalka u mnie po wizycie gości. Tym bardziej, że już przed ich wizytą prysznicowy odpływ nie funkcjonował tak jak należy. Próba niedzielnej reanimacji zakończyła się przekręceniem gwintu. Dzisiaj rano udałem się do Młyna i nabyłem nowy syfon. Udało mi się zakupić taki z metalowym gwintem, więc wytrzyma dłużej.
Wczoraj dostałem propozycję pracy w polskiej szkole w Niemczech. Do środy mam się dowiedzieć więcej szczegółów.
W Przyszłości do środy dzieci mają rekolekcje, więc ja mam labę od nich (laba równa się również mniej kasy).
Najważniejsze, że pogoda zaczyna się klarować na wiosenną, chociaż dzisiaj w nocy przymroziło jeszcze - termometr wskazywał -5C. Ale idzie ku lepszemu...
Koniec odpoczynku. Czas wrócić do pracy!
Ferie zakończyły się awarią prysznica. Zatkany odpływ, ale to normalka u mnie po wizycie gości. Tym bardziej, że już przed ich wizytą prysznicowy odpływ nie funkcjonował tak jak należy. Próba niedzielnej reanimacji zakończyła się przekręceniem gwintu. Dzisiaj rano udałem się do Młyna i nabyłem nowy syfon. Udało mi się zakupić taki z metalowym gwintem, więc wytrzyma dłużej.
Wczoraj dostałem propozycję pracy w polskiej szkole w Niemczech. Do środy mam się dowiedzieć więcej szczegółów.
W Przyszłości do środy dzieci mają rekolekcje, więc ja mam labę od nich (laba równa się również mniej kasy).
Najważniejsze, że pogoda zaczyna się klarować na wiosenną, chociaż dzisiaj w nocy przymroziło jeszcze - termometr wskazywał -5C. Ale idzie ku lepszemu...
poniedziałek, 20 lutego 2012
5.8 Zmiany i reformy
Mrągowo (Sensburg)
Od tygodnia wypoczywam na Mazurach. Nabieram sił przed tym co mnie czeka do września.
Od nowego roku szkolnego do szkół ponadgimnazjalnych wchodzi reforma zafundowana nam przez jednego z najgorszych ministrów edukacji - panią Hall. Nie będę się nad nią rozpisywał, bo szkoda i moich nerwów i mojego czasu. Zmiany, które zostaną wprowadzone zmuszają mnie do poznania i przypomnienia sobie tematów i zagadnień z informatyki, z którymi nie miałem do czynienia od dobrych 20 lat. Krótko mówiąc muszę się większości nauczyć od nowa. Najważniejsze, to to aby porządnie rozplanować sobie pracę i nie dać się zwariować.
Od tygodnia wypoczywam na Mazurach. Nabieram sił przed tym co mnie czeka do września.
niedziela, 5 lutego 2012
5.7 W ciemności
Bydgoszcz (Bromberg)
Mimo, że od dobrego tygodnia utrzymuje się w Bydgoszczy i na Niecpolu temperatura w okolicach -20C postanowiłem się wybrać do kina. Tym razem wybrałem się na film, a nie do kina ;D
Wybór padł na "W ciemności" Agnieszki Holland.
Agnieszka Holland jest gwarantem dobrego kina. I tym razem nie zawiodłem się. Nie zniechęciły mnie negatywne oceny, że za długi i że znów o Holokauście...
Film porusza bardzo ważny temat - stosunek Polaków do Żydów. Nie ma co ukrywać, że Polska przedwojenna była państwem antysemickim. Niestety pozostało to nam do dzisiaj...
Pokazana jest niesamowita przemiana głównego bohatera, który pomaga uciekinierom z getta tylko dla czystego zysku ("Zawsze możemy ich wydać Niemcom") i nieświadomość czynienia dobra...
Ponad 2,5-godzinny seans nie spowodował, że film oceniam negatywnie. Długość filmu z pewnością będzie przeszkadzała osobom przyzwyczajonym do kilkuminutowych klipów.... Holokaust - ważny temat, od którego nie uciekniemy. Bardzo dobrze, że ktoś taki jak Agnieszka Holland co jakiś czas przypomina nam o tej tragedii. Jedyne co mi przeszkadzało w tym filmie, to zbitka scen erotycznych. W pewnym momencie nic innego się nie działo, tylko uprawiano sex. Gdyby rozłożono je w czasie, nie przeszkadzałyby one tak bardzo. W końcu i w tamtych potwornych czasach ludzie mieli swoje potrzeby...
Jeżeli ktoś jeszcze nie był, to gorąco polecam, aby na ten film się wybrał... I na litość boską, nie idźcie go oglądać z wielkimi kubłami popcornu - to nie ten typ filmu...
Galeria zdjęć z filmu dostępna tu.
Mimo, że od dobrego tygodnia utrzymuje się w Bydgoszczy i na Niecpolu temperatura w okolicach -20C postanowiłem się wybrać do kina. Tym razem wybrałem się na film, a nie do kina ;D
Wybór padł na "W ciemności" Agnieszki Holland.
Agnieszka Holland jest gwarantem dobrego kina. I tym razem nie zawiodłem się. Nie zniechęciły mnie negatywne oceny, że za długi i że znów o Holokauście...
Film porusza bardzo ważny temat - stosunek Polaków do Żydów. Nie ma co ukrywać, że Polska przedwojenna była państwem antysemickim. Niestety pozostało to nam do dzisiaj...
Pokazana jest niesamowita przemiana głównego bohatera, który pomaga uciekinierom z getta tylko dla czystego zysku ("Zawsze możemy ich wydać Niemcom") i nieświadomość czynienia dobra...
Ponad 2,5-godzinny seans nie spowodował, że film oceniam negatywnie. Długość filmu z pewnością będzie przeszkadzała osobom przyzwyczajonym do kilkuminutowych klipów.... Holokaust - ważny temat, od którego nie uciekniemy. Bardzo dobrze, że ktoś taki jak Agnieszka Holland co jakiś czas przypomina nam o tej tragedii. Jedyne co mi przeszkadzało w tym filmie, to zbitka scen erotycznych. W pewnym momencie nic innego się nie działo, tylko uprawiano sex. Gdyby rozłożono je w czasie, nie przeszkadzałyby one tak bardzo. W końcu i w tamtych potwornych czasach ludzie mieli swoje potrzeby...
Jeżeli ktoś jeszcze nie był, to gorąco polecam, aby na ten film się wybrał... I na litość boską, nie idźcie go oglądać z wielkimi kubłami popcornu - to nie ten typ filmu...
Galeria zdjęć z filmu dostępna tu.
środa, 1 lutego 2012
5.6 Wisława Szymborska nie żyje...
* * *
Jeden z moich ulubionych wierszy... może dlatego, że recytowałem go, będąc jeszcze w liceum, na wieczornicy poświęconej 50. rocznicy wybuchu II wojny światowej.
Pierwsza fotografia Hitlera
Toż to mały Adolfek, syn państwa Hitlerów!
Może wyrośnie na doktora praw?
Albo będzie tenorem w operze wiedeńskiej?
Czyja to rączka, czyja, uszko, oczko, nosek?
Czyj brzuszek pełen mleka, nie wiadomo jeszcze:
drukarza, konsyliarza, kupca, księdza?
Dokąd te śmieszne nóżki zawędrują, dokąd?
Do ogródka, do szkoły, do biura, na ślub
może z córką burmistrza?
Bobo, aniołek, kruszyna, promyczek,
kiedy rok temu przychodził na świat,
nie brakło znaków na niebie i ziemi:
wiosenne słońce, w oknach pelargonie,
muzyka katarynki na podwórku,
pomyślna wróżba w bibułce różowej,
tuż przed porodem proroczy sen matki:
gołąbka we śnie widzieć - radosna nowina,
tegoż schwytać - przybędzie gość długo czekany.
Puk puk, kto tam, to stuka serduszko Adolfka.
Smoczek, pieluszka, śliniaczek, grzechotka,
chłopczyna, chwalić Boga i odpukać, zdrów,
podobny do rodziców, do kotka w koszyku,
do dzieci z wszystkich innych rodzinnych albumów.
No, nie będziemy chyba teraz płakać,
pan fotograf pod czarną płachtą zrobi pstryk.
Atelier Klinger, Grabenstrasse Braunau,
a Braunau to niewielkie, ale godne miasto,
solidne firmy, poczciwi sąsiedzi,
woń ciasta drożdżowego i szarego mydła.
Nie słychać wycia psów i kroków przeznaczenia.
Nauczyciel historii rozluźnia kołnierzyk
i ziewa nad zeszytami.
5.5 Kolejna porażka
Bydgoszcz (Bromberg)
Plan był taki: "Przychodzę z pracy. Jem małe co nieco. Biorę się za niemiecki, angielski i CSS'a". A wyszło: "Przychodzę z pracy. Jem małe co nieco. Kładę się na kanapie i zasypiam - tak koło 17-tej. Budzę się grubo po 20-tej. Robię łóżko i idę dalej spać."
Istna porażka. Zaplanowałem sobie cały tydzień, co, gdzie i kiedy. Jak na razie wychodzi realizacja obowiązków człowieka dorosłego, czyli chodzenie do pracy. Reszta leży odłogiem. Musi się to zmienić i to jak najszybciej! Sidi - OGARNIJ SIĘ!
Plan był taki: "Przychodzę z pracy. Jem małe co nieco. Biorę się za niemiecki, angielski i CSS'a". A wyszło: "Przychodzę z pracy. Jem małe co nieco. Kładę się na kanapie i zasypiam - tak koło 17-tej. Budzę się grubo po 20-tej. Robię łóżko i idę dalej spać."
Istna porażka. Zaplanowałem sobie cały tydzień, co, gdzie i kiedy. Jak na razie wychodzi realizacja obowiązków człowieka dorosłego, czyli chodzenie do pracy. Reszta leży odłogiem. Musi się to zmienić i to jak najszybciej! Sidi - OGARNIJ SIĘ!
Subskrybuj:
Posty (Atom)







